czwartek, 11 sierpnia 2016

Organizacja: notatki, kserówki i inne szkolne papiery | Back to school

Dobrze przygotowane notatki to pół sukcesu w karierze ucznia czy studenta. Każdy o tym wie. /chyba/ Jedni wolą krótkie, drudzy o wiele obszerniejsze, jeszcze inni notują wszystko w hasłach lub mapach myśli. Jak je organizować? Dzisiaj właśnie o tym, w kolejnym poście z serii "Back to school".


Zacznijmy od najważniejszego...

Jak wyglądają moje notatki? Te robione na lekcji różnią się od tych, które przygotowuję w ramach powtórzenia materiału. Jedyne, co je łączy, to format A4 i kolorowe długopisy bądź zakreślacze. I duże ilości tekstu. Zresztą – spójrzcie na zdjęcie!

Color Coding System

Coś, o czym już wspominałam. Udoskonalony w minionym roku szkolnym, powoli znów ulega modyfikacji. Na poniższym zdjęciu widać mój system opracowany do nauki historii. Stosuję go przy notatkach przed-sprawdzianowych, na lekcji nie nadążyłabym ze zmianą długopisów i pisaniem w czasie wykładu nauczyciela.

Segragator

W połowie roku zakupiłam cienki segregator na kserówki, notatki sporządzone na luźnych kartkach i inne zapiski, które wysypywały mi się z książek, zeszytów i przepełnionych teczek. Kolorowe przekładki A4 dzieliły segregator na przedmioty, pomiędzy nimi czekały na kartki puste koszulki. W ten sposób co się dało, zaopatrzyłam w dziurki i wpięłam luzem, resztę pochowałam do koszulek na dokumenty. Efekt? Wszystkie powtórzeniówki i inne kserówki znalazły się w jednym, bezpiecznym miejscu.


"Koperta" na dokumenty/teczka

Przezroczysta plastikowa wersja teczki, przypominająca kopertę w formacie A4 i teczka. Często miałam je przy sobie w szkole, lądowały w niej wszelkie kserówki i inne papiery, które potem przekładałam do segregatora czy innych teczek. Można ją wykorzystać również w inny sposób: przynosząc w niej jakąś pracę, projekt na ocenę. Gorzej, jeżeli nie wróci do właściciela...

Moja organizacja nie jest skomplikowana, ale jakiekolwiek jej przejawy zdecydowanie ułatwiają mi życie. Kolejny post z serii #backtoschool za tydzień o tej samej porze!

10 komentarzy:

  1. Nasza organizacja wygląda niemal identycznie! Ja darowałam sobie ,,color system", bo na mnie nie działał. Również zaopatrzyłam się, tylko w nieco grubszy, segregator. Miałam mnóstwo kserówek z lekcji WOSu, czy j.polskiego. Oprócz tego wkładam tam notatki i przede wszystkim wszystkie kartkówki z matematyki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to ciekawe ;D Cóż, gdybym ja dostawała kartkówki z matematyki do domu, najprawdopodobniej wylądowałyby w piecu ;d

      Usuń
  2. Na początku roku szkolnego zawsze mam ambitne plany dotyczące organizacji, ale z czasem sie to sypie. Dziękuję za ten wpis, na pewno wykorzystam Twoje metody.

    https://hot-schot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie biurowe rzeczy :D
    ale czas szkoły już za mną - i całe szczescie. lubiałam tylko te pierwsze przygotowania.

    powodzenia w nowym roku szkolnym.
    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Staram się mieć wszystkie notatki posegregowane. Zamiast kolorowych pisaków wolę zakreślacze gdyż na studiach nie ma czasu na ładne pisanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też prawda. U mnie zakreślacze sprawdzają się tylko w podręcznikach ;)

      Usuń
  5. Ja podobnie tak jak ty używam segregatora imam tam podział na klasy i przedmioty i jest to bardzo wygodne ;) Co do notatek nigdy nie lubiłam takich map myśli itp, bo jakoś wolę wszystkie ładnie równo ułożone np w jakiejś tabelce niż tak po całej kartce porozwalane :)
    Btw macie bardzo ładny wygląd bloga!
    /Liseł
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Ja też nie lubię map myśli, ale jednak taki chaos niebędący mapą myśli bardzo ułatwia mi naukę ;)

      Usuń
  6. Zawsze musiałam mieć wszystko posegregowane, do tego kolorowe karteczki i kolorowe długopisy. Na szczęście już mnie to nie dotyczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. https://only-maleficent.blogspot.com/ - u mnie podobnie, wpadaj ! :D

    OdpowiedzUsuń